Kolejny chwyt emocjonalny.
Dla mnie takie wybory to jak seans z iluzjonistą, wybieram jakiś element w trakcie triku, który jest już doskonale przygotowany (każdą moją reakcję iluzjonista ma już opracowaną ) i tak naprawdę jestem zaskoczony tylko własną niewiedzą - a przy tym przypisuję super moce prestidigitatorowi.
Programista wie na czym polega idea gry jako programu komputerowego, każdy ruch gracza oraz reakcja na ten ruch jest już zaprogramowany na CD - zatem czy to tylko gra słów - program wyborczy?